Jak urządzilam swój taras, żeby był drugim salonem

Good Communication is the key to cop-up with good ideas

Tagged: 

Viewing 1 post (of 1 total)
Author Posts
Rank: Jak urządzilam swój taras, żeby był drugim salonem

Największym wyzwaniem dla mnie okazała się kanapa z funkcją spania. Miałam mały salon z aneksem i potrzebowałam miejsca do siedzenia dla gości oraz spania dla rodziny. Nowa, porządna kanapa kosztowała krocie, więc zaczęłam polowanie na allegro i facebook marketplace. Znalazłam wersalkę z mechanizmem DL, która miała tylko przetartą tapicerkę welurową na jednym boku. Sprzedająca oddała ją za 150 zł, bo przeprowadzała się za granicę. Kupiłam w sklepie z tkaninami resztkę weluru za 40 zł i własnoręcznie obszyłam uszkodzone miejsce. Efekt? Nikt nie wiedział, że to przeróbka. Mechanizm DL jest świetny, bo rozkłada się błyskawicznie i nie trzeba ściągać poduszek.

Jeśli masz małe mieszkanie, wiesz, że każdy metr kwadratowy musi pracować na siebie. U mnie w salonie stoi jeszcze biurko, które w ciągu dnia służy do pracy, a wieczorem zamienia się w stolik kawowy. Obok niego, na ścianie, wisi telewizor, a pod nim niska komoda. Brzmi ciasno? I tak, i nie. Kluczem jest dobór odpowiednich mebli. Zamiast masywnej sofy wybrałam model z wąskimi podłokietnikami, który wizualnie nie przytłacza przestrzeni. A do tego kanapa z funkcją spania, która po złożeniu zajmuje tyle samo miejsca co zwykła sofa. Nie musisz rezygnować z wygody, żeby zaoszczędzić miejsce.

Kiedy wchodzisz do salonu po długim dniu, chcesz poczuć spokój, a nie chaos. Ale jak to osiągnąć, gdy na 35 metrach kwadratowych musisz zmieścić strefę dzienną, sypialnianą i jadalnianą? Trendy wnętrzarskie na ostatnie sezony idą w stronę rozwiązań, które łączą estetykę z logistyką. Nie chodzi już tylko o ładne kolory, ale o to, żeby każdy centymetr działał na twoją korzyść. Zamiast pisać o tym, że coś jest wygodne, powiem wprost: szukaj mebli, które mają podwójne zadanie. Na przykład łóżko z pojemnikiem na pościel to nie luksus, a konieczność, gdy nie masz oddzielnej garderoby. U mnie w kawalerce sprawdziło się idealnie, bo zniknęły sterty koców i poduszek, które wiecznie leżały na krześle. To pierwszy krok do przestrzeni, która oddycha.

Tapicerka welurowa, którą tak polubiłam przy wersalce, pojawiła się też na krzesłach. Kupiłam na allegro cztery stare krzesła z drewnianymi nogami za 40 zł za komplet. Siedzenia były zdarte i brzydkie. Kupiłam w sklepie z materiałami resztkę weluru w kolorze musztardowym za 25 zł, zszywacz tapicerski za 30 zł i w jedno popołudnie obiłam wszystkie siedziska. Efekt? Wyglądają jak z magazynu wnętrzarskiego za 200 zł sztuka. Welur jest łatwy w czyszczeniu i bardzo przyjemny w dotyku. Jeśli ktoś pyta, jak tanio urządzić mieszkanie, polecam ten trik: stare meble + nowa tapicerka = luksus za grosze.

Zastanawiasz się, jak to wszystko ogarnąć w praktyce? Podpowiem ci moją sprawdzoną metodę. Zamiast kupować osobne łóżko i kanapę, postawiłam na jeden mebel, który łączy obie funkcje. Wybrałam wersalkę z dużym schowkiem pod siedziskiem. To rozwiązanie jest genialne, bo zyskujesz dodatkowe miejsce na pościel, koce, a nawet poduszki dekoracyjne. Dzięki temu nie muszę trzymać rzeczy w szafie, która i tak jest wypełniona po brzegi. A gdy przychodzą goście, wystarczy wyciągnąć zapasową kołdrę i gotowe. Żaden hotel nie dorówna takiej wygodzie, a ty masz wszystko pod ręką.

Kolory też robią robotę. Białe ściany to bezpieczny wybór, ale ja dodałam akcent w postaci jednej ściany w odcieniu terakoty. Do tego drewniana podłoga w jasnym dębie i lniane firany. Unikam plastiku i błyszczących powierzchni – one odbierają przytulność. Nawet w kuchni postawiłam na ceramiczne naczynia i drewniane deski. Gdy wchodzą goście, mówią: „No, u ciebie od razu chce się być”. To dla mnie największy komplement.

Największym wyzwaniem w małych wnętrzach jest znalezienie miejsca na spanie dla gości. Pamiętam, jak podczas rodzinnych odwiedzin musiałam rozkładać materac na podłodze, co wyglądało koszmarnie w salonie urządzonym w stylu glamour. Rozwiązanie znalazłam w kanapie z funkcją spania, która po rozłożeniu daje wygodne miejsce do leżenia, a w ciągu dnia jest stylowym siedziskiem. Wybrałam model z tapicerką welurową w głębokim odcieniu butelkowej zieleni – welur to tkanina, która dodaje wnętrzu luksusowego wyglądu, a przy tym jest przyjemna w dotyku. Ważne, żeby mechanizm był solidny, najlepiej typu DL, który pozwala na szybką i łatwą zmianę z kanapy w łóżko bez konieczności przestawiania mebla.

Oświetlenie w glamour to temat rzeka, ale w małym mieszkaniu trzeba zachować umiar. Zamiast wielkiego żyrandola, który przytłoczy pokój, postawiłam na kilka punktów światła: kinkiety o złotych wykończeniach i lampę stojącą z abażurem z frędzlami. To tworzy nastrój, a jednocześnie nie zabiera cennej przestrzeni. Światło odbite od luster i szklanych blatów optycznie powiększa wnętrze, co jest zbawienne w przypadku kawalerek. Podczas wyboru mebli zwracam uwagę, czy mają one elementy odblaskowe – nawet niewielka srebrna listwa na nogach krzesła może zdziałać cuda.

Viewing 1 post (of 1 total)
  • You must be logged in to reply to this topic.